poniedziałek, 25 stycznia 2016

Martina . . .


Już długo w planach miałam zakup książki Martyny Wojciechowskiej ,,Przesunąć horyzont". Bardzo lubię ją jako osobę, z wielkim zaciekawieniem oglądam program Kobieta na krańcu świata.

Jaka jest autorka? Czym się wyróżnia?
Na pewno charyzmą, siłą i determinacją. Nie ma sobie równych. 

Czym mnie urzekła?
Swoją osobowością, uporem, dzielnie radzi sobie z trudami życia. 

Czy można dokonać krótkiej charakterystyki książki?
Kwestia indywidualna, każdy z nas ma własną interpretacje, inaczej odbiera słowa pisarki. Zawsze lubiłam spędzać czas na łonie natury, dlatego tak chętnie sięgnęłam po jej książkę, która podnosi na duchu, dodaje pozytywnej energii. Mogłam przenieść się do innego świata, poczuć klimat wyjątkowych miejsc, dzięki dołączonym zdjęciom. Książka z jednej strony wzrusza, porywa, zasmuca, a z drugiej strony rozwesela. 

Pani Martyna mimo wielkich przeciwności losu (uraz kręgosłupa)  postanawia zdobyć szczyt. Nie straszne jej warunki, w których żyje przez kilka tygodni, najważniejsza jest walka ze sobą. Nie udowadnianie innym, lecz sobie. Nie podąża za sławą, tylko za marzeniami, które realizuje.






sobota, 23 stycznia 2016

Zupa grzybowa z serem korycińskim



Składniki: 

20 dag grzybów suszonych 
1 rosołowa porcja warzyw ( 1 seler, 2 pory, 3 marchewki, ¼ kapusty, 1 pietruszka)
1 duża cebula
2 łyżki masła
1 ½ l wywaru mięsnego (najlepszy na kościach wołowych)
pieprz
20 dag sera korycińskiego z czarnuszką
½ pęczka świeżego koperku do posypania  grzanki (opcjonalnie)




Przygotowanie:

Grzyby moczymy na noc w niewielkiej ilości wody, potem wyjmujemy z wody, ale jej nie wylewamy. Kroimy je w paseczki. Warzywa obieramy, ścieramy na tarce - tylko por kroimy w paseczki. Cebulę siekamy drobną i szklimy na maśle w garnku do gotowani zupy. Gdy będzie miękka i przejrzysta wkładamy grzyby oraz starte warzywa. Dwa razy mieszamy, a potem zalewamy całość gorącym wywarem i dodajemy wodę z moczenia grzybów. 
Gotujemy razem, aż wszystkie składniki będą miękkie, a smaki się połączą (około 45 minut na małym ogniu). Doprawiamy hojnie pieprzem. Dwie minuty przed końcem gotowania do zupy wkładamy ser koryciński pokrojony w kostkę. Posypujemy koperkiem.
Podajemy z grzankami lub bez.  

Życzę smacznego :)