środa, 6 stycznia 2016

Tylko jeden krok . . .


Pierwszy taniec to tradycyjny i niezbędny element każdego wesela, dlatego skorzystaliśmy z pomocy fachowca D. :). Początki były trudne – kilkanaście godzin  spędzonych na sali, towarzyszące zmęczenie i grymas na buzi... muszę przyznać - nie byliśmy łatwymi uczniami, wręcz bym powiedziała trudnymi… ale trafiliśmy w dobre ręce.
Długo się zastanawialiśmy jaki utwór będzie nam towarzyszył tego wieczoru. Mieliśmy kilka propozycji: Top Gun - Take my breath away, Dirty Dancing – Time of my Life, Whintey Houston - I have nothing, ale ostatecznie wybraliśmy Ellie Goulding - Love Me Like You Do

Nie ukrywam ale były momenty, gdy chcieliśmy zmienić całą koncepcję, dziś jednak oboje jesteśmy zgodni, że podjęliśmy właściwą decyzję. Za każdym razem, gdy słyszymy ten utwór w radiu – wraca wspomnienie, pojawia się błysk w oku i radość w sercu.

Miłym zaskoczeniem / niespodzianką dla nas ze strony zespołu muzycznego (jeszcze raz dziękujemy Panie Zbyszku), było wykonanie na  żywo całego utworu, (głos Pani Anety – ma moc i charakter) w planach było odtworzenie z płyty - ale wyszło świetnie, łezka w oku się kręci, gdy wrócę pamięcią do tej chwili - wszystkie oczy były wpatrzone właśnie na nas, a my tylko w duszy  powtarzaliśmy sobie oby się nie potknąć, nie pomylić kroków :)
Próby próbami, ale gdy dochodzi sukienka ślubna nasze ruchy zaczynają nas ograniczać i pojawia się problem… po błogosławieństwu rodziców, zamknięci w pokoju, by nikt nas nie zobaczył / nie nakrył i niespodzianka się do końca udała, próbowaliśmy przećwiczyć cała choreografię, ale wyszło fatalnie, gubiliśmy kroki, może za sprawą towarzyszącego stresu, już chciałam nawet podjąć próbę rezygnacji, ale mój narzeczony jak w każdej sytuacji spokojnie uda się, zobaczysz trochę wiary no i miał oczywiście rację… Wszyscy nam gratulowali, że świetnie wyszło… łezka szczęścia w oku mojej mamy i bliskich była dla mnie symbolem / znakiem-  kolejna edycja Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami należy do nas – strzeżcie się!!! :) (zapomniałabym wspomnieć o małym dodatkowym atrybucie – a jakże istotnym – czerwona róża przed i po zakończeniu tańca, w jej wręczeniu pomógł nam nie zastąpiony i nie oceniony nauczyciel D.:) Dziękujemy Ci za cierpliwość i za kawał dobrej pracy.

Ważny komunikat :) Nie musicie tańczyć jak mistrzowskie pary z konkursów tanecznych, nie walczycie o złotą kulę, ale ważne jest, aby w trakcie pierwszego tańca się nie skompromitować. Dobrze jest więc go przećwiczyć i przemyśleć wszystkie elementy, które decydują o tym, czy finalnie będzie on tańcem udanym i uzyskamy aplauz na stojąco :).

 

2 komentarze:

  1. Najważniejsze nie dać się stresowi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybór piosenki GENIALNY! Uwielbiam ją:) I pięknie wyglądacie!!!
    Szczęścia, szczęścia i jeszcze raz szczęścia na nowej drodze życia!!!:)

    OdpowiedzUsuń