Pierwszy taniec to tradycyjny i niezbędny element
każdego wesela, dlatego skorzystaliśmy z pomocy fachowca D. :). Początki
były trudne – kilkanaście godzin spędzonych na sali, towarzyszące
zmęczenie i grymas na buzi... muszę przyznać - nie byliśmy łatwymi uczniami,
wręcz bym powiedziała trudnymi… ale trafiliśmy w dobre ręce.
Długo się zastanawialiśmy jaki utwór będzie nam
towarzyszył tego wieczoru. Mieliśmy kilka propozycji: Top Gun - Take my breath
away, Dirty Dancing – Time of my Life, Whintey Houston - I have nothing, ale ostatecznie
wybraliśmy Ellie Goulding - Love Me
Like You Do
Nie ukrywam
ale były momenty, gdy chcieliśmy zmienić całą koncepcję, dziś jednak oboje jesteśmy zgodni, że podjęliśmy
właściwą decyzję. Za każdym razem, gdy słyszymy ten utwór w radiu – wraca
wspomnienie, pojawia się błysk w oku i radość w sercu.
Miłym zaskoczeniem / niespodzianką dla nas ze strony zespołu muzycznego (jeszcze raz dziękujemy Panie Zbyszku), było wykonanie na żywo całego utworu, (głos Pani Anety – ma moc i charakter) w planach było odtworzenie z płyty - ale wyszło świetnie, łezka w oku się kręci, gdy wrócę pamięcią do tej chwili - wszystkie oczy były wpatrzone właśnie na nas, a my tylko w duszy powtarzaliśmy sobie oby się nie potknąć, nie pomylić kroków :)
Próby próbami, ale gdy
dochodzi sukienka ślubna nasze ruchy zaczynają nas ograniczać i pojawia się
problem… po błogosławieństwu rodziców, zamknięci w pokoju, by nikt nas nie
zobaczył / nie nakrył i niespodzianka się do końca udała, próbowaliśmy
przećwiczyć cała choreografię, ale wyszło fatalnie, gubiliśmy kroki, może za sprawą towarzyszącego stresu, już chciałam nawet podjąć próbę rezygnacji, ale mój
narzeczony jak w każdej sytuacji spokojnie uda się, zobaczysz trochę
wiary no i miał oczywiście rację… Wszyscy nam gratulowali, że świetnie
wyszło… łezka szczęścia w oku mojej mamy i bliskich była dla mnie symbolem / znakiem- kolejna edycja Dancing with the Stars. Taniec z
gwiazdami należy do nas – strzeżcie się!!! :) (zapomniałabym
wspomnieć o małym dodatkowym atrybucie – a jakże istotnym – czerwona róża przed
i po zakończeniu tańca, w jej wręczeniu pomógł nam nie zastąpiony i nie
oceniony nauczyciel D.:) Dziękujemy Ci za cierpliwość i za kawał dobrej pracy.
Ważny komunikat :) Nie musicie tańczyć jak
mistrzowskie pary z konkursów tanecznych, nie walczycie o złotą kulę, ale ważne
jest, aby w trakcie pierwszego tańca się nie skompromitować. Dobrze jest więc
go przećwiczyć i przemyśleć wszystkie elementy, które decydują o tym, czy
finalnie będzie on tańcem udanym i uzyskamy aplauz na stojąco :).

Najważniejsze nie dać się stresowi :)
OdpowiedzUsuńWybór piosenki GENIALNY! Uwielbiam ją:) I pięknie wyglądacie!!!
OdpowiedzUsuńSzczęścia, szczęścia i jeszcze raz szczęścia na nowej drodze życia!!!:)