środa, 20 stycznia 2016

. . . cz. 2

Na popołudniowy obiad postanowiliśmy wjechać do Kalisza. Już dawno planowaliśmy wybrać się do baru mlecznego (klik). Pamiętacie jak kiedyś wyglądały bary mleczne? Nie zachęcały swoim wyglądem, ale mimo to zawsze były przepełnione. Dziś wracają do nas w nie co innym  klimacie. Aż miło jest posiedzieć, wypić kawę a co najważniejsze skosztować naprawdę dobrego jedzenia. 



Zamówiliśmy danie dnia - żeberka z ziemniaczkami i buraczkami. Mniam mniam. Apetyt mały, ale z talerza znikło wszystko. Na mały deser chętnie sięgnęłam po koktajl truskawkowy. Nic dodać nic ująć. Po prostu wszystko przepyszne.
Z pełnymi brzuchami ruszyliśmy na mały spacer po rynku kaliskim. Od zawsze zachwycały mnie kamienice, nadają niepowtarzalnego nastroju, na ich parterach mieszczą się liczne sklepy, kawiarnie, a w Ratuszu restauracja.
Na ulicach mijamy spacerujących przechodni. Aż miło jest się zatrzymać i po oddychać świeżym powietrzem,  delektując się urokiem tego wyjątkowego miejsca. Kocham Kalisz, ilekroć tu zaglądam z M. lub B. zawsze wracam naładowana pozytywną energią.
Miłość do tego miast zaszczepiła mi mama. Zawsze, gdy mijamy kolejne budynki tj. szkoła, kościół, restauracja, sklepy wiąże się pewna historia jej życia, chłonę każde jej słowo, by móc później jak najwięcej przekazać młodszemu pokoleniu. 
Uwielbiam te wypady z moją mamitą :) 

Czas mijał, a my nadal na rynku kaliskim. Ciężko było nam się rozstać z  tym miejscem, dlatego postanowiliśmy jeszcze chwilkę w nim pozostać. Zadomowiliśmy się w kawiarni Cafe Uno, mała kawa z szarlotką i lodami, przepyszna piernikowa herbatka z goździkami i pomarańczą oraz  gofry z owocami i śmietaną. :)


10 komentarzy:

  1. Taki widok baru mlecznego i mnie namówiłby do wejścia. Jak czysto i schludnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę schludnie, brakowało mi jedynie obrusu na stołach. Zainteresowanie obecnie barem mlecznym jest duże, w tym co byliśmy drzwi się nie zamykały, przemiła obsługa, aż miło było wejść, posiedzieć i zjeść dobry obiad.

      Usuń
  2. Bar mleczny ?? Cudowny wystrój :) domyślam się, że najedliście się podwójnie pod względem smaków i względem estetycznym. Pozdrawiam :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystrój zupełnie nie przypomina typowego baru mlecznego.
    No i później taki deser-super wypad:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dawno nie byłam w takim barze, tym bardziej miło popatrzeć :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  5. W moim mieście kilka takich barów jest, ale żaden taki ładny. Przytulne miejsce urządzone ze smakiem i po to, żeby jedzenie smakować:-) W Kaliszu mieszka jedna z moich ulubionych blogerek, więc jest na mojej liście do odwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama byłam zaskoczona wnętrzem, bardzo przytulne miejsce. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co prawda nigdy nie byłam w Kaliszu, ale oglądając Twoje zdjęcia jestem pod wrażeniem. Podświetlone budynki na rynku wyglądają uroczo.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń