czwartek, 19 listopada 2015

Pamięć . . .


Dzieciństwo... Kim będę w przyszłości? ...architektem, stewardessą, policjantką, a może pielęgniarką - niosącą ukojenie w bólu, cierpieniu chorym - niestraszne były mi rany, potok krwi - nie zdawałam sobie sprawy na czym polega takie poświecenie - dziś wszystko wygląda inaczej...
Widok bliskiej osoby - u skraju życia.... gdy gaśnie blask jej oczu ... i pozostaje wewnętrzna pustka... 
Głowa pęka, myśli wirują - jedno słowo - Dlaczego?
Czy można się odwrócić... być obojętnym na ból, cierpienie, chorobę, śmierć ... ?
Odpowiedź należy do Was...


Zorkownia - to przejmująca historia ludzi u kresu drogi ... osób borykających się z  chorobą, pukającą do drzwi / łóżka śmiercią ... nie była to łatwa i pogodna lektura (niedzielne popołudnie - lekko zamyślona - wchodzę i wybieram... świadomie czy nie? ...), ale to w jej prostocie tkwi siła... chłonęłam jej wersy i płakałam (po policzkach płynęły krople łez..), gdy kolejne postacie - ojciec, mąż, dziadek, matka dzieci ... odchodziły... niestety z ciężkim sercem czyta się o rodzinnych dramatach...

Zamykając ostatnią kartkę - odczuwam bezradność ... Czy mogłabym dziś być wolontariuszką w hospicjum, iść śladem Pani Agnieszki... Odpowiedź brzmi nie ... nie jestem wstanie patrzeć na cierpienie ludzi (mimo, iż sama doświadczyłam straty - dwóch bliskich mi osób - to zawsze ze szklistymi oczami, wracam do tamtych chwil - siedzę przy ich łóżkach, relacjonuje wydarzenia, słucham opowieści, trzymam za rękę, głaszczę po głowie... ) nie potrafię .... nie mam w sobie tylu sił, odwagi, by być dla innych towarzyszką w ostatnich minutach / sekundach ich podróży... ich wytchnieniem... jestem pełna podziwu, dla tych którzy są gotowi na takie zaangażowanie, oddają siebie tym, którzy tego najbardziej potrzebują...

Każda strata wywołuje w człowieku potężne emocje... czy jest łatwiej, gdy ruszamy w wir codziennych zajęć... na pewno trudy dnia choć na chwilę oddalają okropne cierpienie jakie nosimy w środku ... każdy ma inną ucieczkę... nie potępiajmy... próbujmy zrozumieć, wesprzeć osoby, które doświadczył los...

Choć ,,fizycznie" nie ma ich z nami, to pozostaje ich miłość w naszych sercach ....
Kocham ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz