Święto,
dzień wolny od pracy, od ,,domowych obowiązków” (sprzątania:))
… czas na małe lenistwo w domowym zaciszu … w gronie najbliższych … brakuje
tylko jednej osoby… jakże bliskiej mojemu sercu, która chwilowo nie może spędzić tego miłego dnia razem ze mną ...
Lubię,
a może i nawet kocham – ten jesienny czas … opadające, złote liście za oknem … brak
gonitwy… ciepły kocyk, dobra kawa, książka … tylko ja i mój mały świat … chwila tylko dla mnie kiedy mogę odpocząć i zrelaksować się … :)
Każdy
z nas nadaje życiu pewnego tempa, buduje wartości, zostawia trwały ślad …
Zawsze
z aparatem w ręku, chcę by moi bliscy – w przyszłości dzieci, a może i wnuki :)
– mogli zobaczyć (poprzez to co zapisuję, wklejam), poczuć … te wyjątkowe chwile,
które ja widziałam swoimi oczami, wędrując/zwiedzając świat - Polskę :)
Jest
tyle pięknych miejsc, które warto zobaczyć, odwiedzić … Zawsze staram się aktywnie
spędzać wolny czas, by żadna minuta/ sekunda nie była tą straconą … zwykły
spacer alejami parku – widok bawiących się dzieci na placu zabaw, roześmiane twarze przechodni – to daje mi
wewnętrzną siłę, radość … motywację na dalszą podróż …
Dzisiejsze popołudnie spędziłam na zabawie
z małym czarnym w białe plamki
urwiskiem – Maksiolkiem,
(choć niegrzeczny, to jakże można go nie kochać -
to
przecież mój pupil) :)
... i … wklejaniu zaległych zdjęć
do naszego albumiku –
trzeciego z kolei :) …
Życzę wszystkim miłego wieczoru ...:)



Kurcze. W pewnym momencie (w dobie zdjęć cyfrowych magazynowanych na dyskach i płytach ) zaprzestałam wywoływania zdjęć. Było ich tyle że nie sposób było ten problem okiełznać. A teraz nie mogę tego odżałować. Nie zawsze tak było. Posiadamy kilka pięknie opisanych albumów.
OdpowiedzUsuńCiągle obiecuję sobie że w końcu kiedyś się tym zajmę. Blog daje mi namiastkę takiego rodzinnego albumu, pamiętnikarstwa i niezbędnej chronologii. Sprawia że wyrzuty sumienia są choć ociupinkę mniejsze ;)
Buziaki!
P.S. Z Maksia jaki model! :)))