Rozpalam domowe ognisko... zasiadam otulona cieplutkim kocem, w jednej ręce organizer (klik), w drugiej długopis - robię notatki (plusy i minusy - przemawiające za ,,siedliskiem"...), decyzja była trudna, ale cieszyliśmy się na możliwość odwiedzeniu kliku naprawdę interesujących restauracji - wprowadzające nas w wyjątkowy nastrój... muzyka w tle, my jako główni bohaterowie :) okazja do skosztowania potraw szefów kuchni ... pyszności... :) nie zapominając o przemiłej obsłudze... :) jednogłośnie powtarzamy - chwilo trwaj... :)
Wybraliśmy bardzo klimatyczne miejsce, restaurację położoną z dala
od zgiełku, przy leśnym zaciszu... dookoła przepiękna natura... otoczenie, które skłania do refleksji, zatrzymuje się i wchodzę jeszcze bardziej w świat marzeń....
Zaglądam, chłonę jej blask, ciepło... już wiem - poszukiwania zakończone... znaleźliśmy idealny lokal (klik) - dysponujący w swoim zapleczu - okrągłymi stołami (taki mały wyznacznik...:)), napotkaliśmy na swojej drodze życzliwych właścicieli, którzy obiecali (i dotrzymali słowa), iż dołożą wszelkich starań by był to nie zapomniany dla nas i naszych bliskich dzień – zarówno pod względem kulinarnym (przepyszna kuchni), jak i ze strony obsługi weselnej. Czuliśmy się naprawdę wyjątkowo - nadal zamykając oczy widzę biegających z tacami kelnerów, ubranych w biało – czarne mundurki...
Zmęczeni po kilkunastu godzinach dobrej zabawy, z rogalem na buziach odeszliśmy wspólnie z naszymi gośćmi, którzy zdecydowali się zamieszkać na jedną noc w pokojach gościnnych - na mały zasłużony odpoczynek... (warto zwrócić uwagę, czy lokal dysponuje bazą noclegową - jest to duże udogodnienie jeśli mamy gości z różnych części Polski... :))
Dziękujemy jeszcze raz za miłą atmosferę, był to niezapomniany dla nas dzień... i za zaproponowane potrawy (które mogłam ponownie
skosztować – wręcz sobie podjeść :) na weselu znajomych M. i Ł.
– gdyż na własnym pod wpływem towarzyszących do końca emocji – nie byłam w
stanie - Wy też na to nie liczcie – nie ma czasu – zbyt dużo się dzieję,
oczywiście pozytywnego) i dopilnowanie wszystkich szczegółów…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz