środa, 2 grudnia 2015

3 . . .

Dwunasta rocznica osiemnastki... Czas zacząć kolejną dekadę tym razem z Panią 3... :)
Nasuwa się kilka pytań:
- Co mnie czeka?  
- Co się wydarzy?
- Jaka będę -  Kim będę? :)  

Życie - to najlepsza szkoła -  nasz najlepszy nauczyciel... Nie zawsze jest kolorowo... bajka nie trwa wiecznie... towarzyszą nam dni mniej / bardziej pogodne... wszystko zależy tak naprawdę od nas... od naszego nastawienia...
  
Bywają dni dobre i dni złe. Dobre przemijają. Ubolewamy nad tym.
Ale złe dni też przemijają. Dlaczego to cię nie pociesza?
(Phil Bosmans)

Zasiadam wygodnie z kubkiem gorącej czekolady -  zarzucam na nogi ulubione bawełniane skarpetki... i powracam pamięcią do minionych lat... przeglądam rodzinne albumy...wspominam... dni / miesiące / lata ... pojawia się uśmiech na mej twarzy... wewnętrzna radość... szczęście... gdy myśli ogarniają wydarzenia z przeszłości...

Choć mam całą listę spraw, które rozwiązałabym dziś inaczej, to czy chciałabym się cofnąć w czasie...? Znów mieć 25 lat... hm... pewnie że tak, ale tylko pod jednym warunkiem - będzie mi towarzyszył bagaż nagromadzonych doświadczeń /  przygód, które napotkałam na swej drodze... :) 

Minęło zaledwie kilka dni... długo wyczekiwany dzień / wieczór już za mną... pomoc najbliższych nieoceniona...  (teraz mogę już odetchnąć... podążać małymi kroczkami do upragnionej harmonii, spokoju - choć nie ukrywam, ale lubię taki natłok obowiązków... czuć w żyłach adrenalinę, napięcie...)

Zrzucam fartuszek, robię szybki makijaż.. i czekam...
w oddali słyszę już pukanie do drzwi... biegnę :) u progu składanie pięknych życzeń... balony porozrzucane po pokoju... stół zastawiony... dom tryska energią... zarówno dzięki obecności dorosłych jak i najmłodszych Aniołków... :) mimo, iż zmęczenie doskwierało po wielu godzinach krzątania się w  kuchni to był to dla mnie wyjątkowy, niezapomniany dzień - jedyny w swoim rodzaju... w doborowym towarzystwie... (M. M. H. A. A. K. A. M. P.  B. M. B. M. G. M.)  Dziękuje, że byliście... :)

Dzień / noc przeminęła... ale wszystko się udało...  jedyny minus - brak wspólnych zdjęć... - trwałego zapisu / śladu.... jedyne zdjęcie wykonane tego wieczoru... szkoda, że w takim wąskim gronie...



Motto na kolejne lata z Panią 3...:

Jeśli chcesz zdobyć coś, czego nigdy nie miałaś – musisz zrobić coś, czego nigdy nie robiłaś....




Święta tuż tuż... moi bliscy w roli Mikołaja...
:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz