O kim, a może o czym mowa? :)
Nieskazitelnie bialutki...cały z drewna... tylko mój... Stolik Babitkowy :)
Moja radość tym większa, gdy zasiadam do niego co poranek / wieczór ... zamykam oczy i widzę krzątającą się po pokoju właśnie ją... w jednej ręce drewniana laska... druga podparta o stolik...
Najcudowniejsza osoba... o wielkim sercu....
troskliwa, kochana, ciepła duszyczka - niosąca pomoc wszystkim...
każdemu poświęcała swój czas... swoje 5 minut... nikogo nie odtrącała -
była powierniczką niejednej sąsiadki... to ona wpoiła mi (poza
rodzicami) najważniejsze wartości, którymi kieruję się dziś w życiu...
Dzięki czarno - białym fotografiom, godzinom poświęconym na rozmowach -
mogłam poznać bliżej historię swoich przodków... Zawsze będzie w moim
sercu... pamięci... Kocham...
Dziś poza wspomnieniami mam jeszcze trwały ślad (oczywiście poza innymi drobiazgami... Ps. i kredensem - który również chciałabym odnowić...:)) To dzięki wewnętrznemu uporowi (który towarzyszy mi przez całe życie - nie wiem czy to wada, czy zaleta :)), mogę cieszyć się jego posiadaniem / obecnością - choć nadal w oddali słyszę głosy... może lepiej będzie kupić nowy... koszty mogą znacznie przewyższać jego wartość... nie da się, zbyt zniszczone drewno...A ja twardo powiedziałam... Wszystko się da - trzeba tylko wytrwale dążyć do celu... realizować swoje przedsięwzięcia...
Za rekonstrukcję stolika odpowiedzialny jest mój M... piękny prezent na 3...urodziny...
Dziś poza wspomnieniami mam jeszcze trwały ślad (oczywiście poza innymi drobiazgami... Ps. i kredensem - który również chciałabym odnowić...:)) To dzięki wewnętrznemu uporowi (który towarzyszy mi przez całe życie - nie wiem czy to wada, czy zaleta :)), mogę cieszyć się jego posiadaniem / obecnością - choć nadal w oddali słyszę głosy... może lepiej będzie kupić nowy... koszty mogą znacznie przewyższać jego wartość... nie da się, zbyt zniszczone drewno...A ja twardo powiedziałam... Wszystko się da - trzeba tylko wytrwale dążyć do celu... realizować swoje przedsięwzięcia...
Za rekonstrukcję stolika odpowiedzialny jest mój M... piękny prezent na 3...urodziny...
łezka kręci się w oku... już jest..
zajmuje honorowe miejsce w babitkowym pokoju...
odczuwam wewnętrzna ulgę... udało się...
jest taki jak chciałam - wymarzony ...
jest taki jak chciałam - wymarzony ...


Mała rzecz a cieszy :) i to jest właśnie recepta na szczęśliwe życie...aby potrafić się cieszyć nawet z najmniejszych rzeczy :)
OdpowiedzUsuńCzęsto nie doceniamy otaczających nas rzeczy...
UsuńMała renowacja i wygląda jak nowy... :)