Kolejnym podjętym krokiem było zaprojektowanie
pocztówek, przedsięwzięcie dość trudne, gdyż jak się później okazało - czekało na nas bardzo wiele poprawek, każdy detal był
przecież ważny... dobrze, że Pan grafik z natury spokojny, cierpliwy człowiek wytrwale
znosił moje ,,natręctwa"... Dziś już z uśmiechem na twarzy, wtedy z pewnym
niepokojem wspominam minuty i godziny poświęcone na dyskusji aby cały projekt wyglądał kolorowo i bajkowo :)
Cztery rożne wzory - o podobnej tematyce... motywem
przewodnim oczywiście - nasz wielki dzień... Na pierwszej stronie zamieściliśmy
poza naszymi imionami, datą - dość zabawny szkic rysunkowy - a na odwrocie
- mały wierszyk - adresowany do wszystkich bawiących się gości... Wyszło
zabawnie - myśl przewodnia w pełni zrealizowana..
Czy teraz bym coś zmieniła...? Odpowiadam stanowczo
-
N I E ....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz